Logika i teoria mnogości/Wykład 1: Po co nam teoria mnogości? Naiwna teoria mnogości, naiwna indukcja, naiwne dowody niewprost
From Studia Informatyczne
"Naiwna" teoria mnogości
Teoria zbiorów, zwana również teorią mnogości, została stworzona około połowy XIX wieku, przez niemieckiego matematyka Georga Cantora. Teoria mnogości to gałąź matematyki zajmująca się zbiorami - kolekcja obiektów. Skończone zbiory można definiować, wypisując kolejno wszystkie ich elementy. Georg Cantor był pierwszą osobą, która podjęła się przeniesienia na ścisły grunt matematyczny pojęcia zbioru nieskończonego. Według Georga Cantora zbiór może być dowolną kolekcją obiektów zwanych elementami. Według tego podejścia zbiór jest pojęciem podstawowym i niedefiniowalnym. Niestety podejście do teorii zbiorów w ten sposób rodzi paradoksy i dlatego teoria mnogości prezentowana w ten sposób jest często nazywana "naiwną" teorią mnogości.
Teoria matematyczna nie może dopuszczać istnienia paradoksów i dlatego na początku XX wieku zmieniono podejście do teorii mnogości. Zaproponowany przez Ernsta Zermelo i uzupełniony przez Adolfa Abrahama Halevi Fraenkela system aksjomatów wyklucza paradoksy, które spowodowały, że naiwna teoria zbiorów musiała zostać porzucona. Aksjomaty te nakładają pewne ograniczenia na konstrukcje zaproponowane przez Georga Cantora. W większości przypadków jednak intuicje związane z naiwną teorią mnogości sprawdzają się również w aksjomatycznej teorii zbiorów. Zaprezentowane poniżej, skrótowe przedstawienie "naiwnej teorii mnogości" ma na celu wyrobienie intuicji niezbędnych przy dalszej pracy nad formalną wersją tych teorii. Aksjomatyczna teoria zbiorów zostanie przedstawiona w Wykładzie 4.W podejściu zaproponowanym przez Georga Cantora zbiory skończone można łatwo wskazywać poprzez wyliczenie ich elementów. Definiowanie zbiorów nieskończonych wymaga bardziej rozwiniętego języka, niemniej jednak, według Georga Cantora, każda kolekcja obiektów jest zbiorem. Podstawowym symbolem używanym przy definiowaniu i opisywaniu zbiorów jest

oznaczający, że dany byt jest "elementem" pewnego zbioru. Napis
"zbiór wszystkich miast Polski" ilustruje zastosowanie tego symbolu.
Aby zdefiniować zbiór należy określić definitywny sposób na rozpoznawania, czy dany byt jest elementem zbioru, czy nie. Najczęściej używanym symbolem przy definiowaniu zbioru są nawiasy klamrowe. Definicja skończonego zbioru może być bardzo łatwa. Zbiór
Kraków 
posiada trzy elementy. Liczba 2 jest elementem tego zbioru
Kraków
, ale również
Kraków
Kraków
.
Dwa zbiory są sobie równe (takie same), jeśli posiadają dokładnie
te same elementy. Jedynymi elementami zbioru
są liczby
naturalne 2 i 3 - ten sam fakt jest prawdziwy dla zbioru
, a więc

Podobnie
i
"zbiór liczb naturalnych ściśle pomiędzy 1 a
4".
W definicji zbioru nie ma znaczenia kolejność, w jakiej wymienione są jego elementy, ani krotność w jakiej dany element pojawia się w zbiorze.
Zbiory można definiować na wiele sposobów. Najprostszym sposobem zdefiniowania zbioru jest wyliczenie jego elementów. Strategia ta zawodzi jednak w odniesieniu do zbiorów nieskończonych -- nie jesteśmy w stanie wypisać wszystkich liczb naturalnych. Zgodnie z postulatami Georga Cantora możemy przyjąć, że istnieje zbiór wszystkich liczb naturalnych. Czasami, na określenie zbiorów nieskończonych używamy nieformalnego zapisu - zbiór wszystkich liczb naturalnych może być zapisany jako
W podejściu zaproponowanym przez Georga Cantora równoważna definicja tego zbioru brzmi
Bardzo często tworzymy zbiory składające się z obiektów spełniających daną własność. Zbiór liczb parzystych możemy zdefiniować w sposób następujący
jest liczbą parzystą 
Bardziej ogólnie
warunek. 
W skład powyżej zdefiniowanego zbioru wchodzą te elementy, które
spełniają warunek występujący po znaku
. Żeby
zakwalifikować element do powyższego zbioru, wstawiamy go w miejsce
w warunku występującym po
i sprawdzamy, czy jest on
prawdziwy. Żeby pokazać, że
jest liczbą parzystą 
musimy dowieść, że warunek "2 jest liczbą parzystą" jest prawdziwy.
Pomiędzy zbiorem liczb parzystych a zbiorem wszystkich liczb naturalnych występuje oczywista zależność. Każda liczba parzysta jest liczbą naturalną, co, ujęte w języku zbiorów, oznacza, że każdy element zbioru liczb parzystych jest elementem zbioru liczb naturalnych. Zbiór liczb parzystych jest podzbiorem zbioru liczb naturalnych (a zbiór liczb naturalnych nadzbiorem zbioru liczb parzystych). Zapisujemy to w następujący sposób
jest liczbą parzystą
"zbiór
liczb naturalnych" 
Ogólniej, jeśli każdy element zbioru
jest elementem zbioru
mówimy, że zbiór
jest podzbiorem zbioru
i piszemy

W takim przypadku mówimy, że pomiędzy zbiorami
i
zachodzi
inkluzja.
W szczególności, dla dowolnego zbioru
zachodzi
.
Wspomnieliśmy wcześniej, że dwa zbiory są sobie równe wtedy i
tylko wtedy, kiedy posiadają dokładnie takie same elementy. Fakt
ten możemy zapisać formalnie w następujący sposób
wtedy i tylko wtedy, kiedy
i 
Często zależy nam na określeniu znaczącym, że jeden zbiór jest
podzbiorem drugiego i że zbiory te nie są sobie równe. Używamy
wtedy symbolu
w następujący sposób
wtedy i tylko wtedy, kiedy
i nieprawda, że 
Ćwiczenie 1.1
Dla każdej pary zbiorów poniżej określ, czy są sobie równe oraz czy jeden z nich jest nadzbiorem drugiego
-
,
dzieli liczbę
,
- "zbiór liczb naturalnych" ,
dzieli
,
-
,
.
Rozwiązanie
- Zarówno 2, jak i 3 dzielą 6, a więc
dzieli liczbę
. Liczba
jest elementem lewego zbioru, a nie jest elementem prawego i dlatego zbiory te są od siebie różne. Odpowiedzią jest
dzieli liczbę
.
- Do zbioru liczb naturalnych należy 3, które nie należy do zbioru
dzieli
(ponieważ 2 nie dzieli
). Równocześnie do prawego zbioru należy liczba
, która nie jest liczbą naturalną. Żaden z wymienionych tu zbiorów nie jest podzbiorem drugiego.
- Lewy zbiór to oczywiście zbiór
, a prawy to jednoelementowy zbiór
. W tym przypadku odpowiedzią jest
.
Najczęstszymi operacjami wykonywanymi na zbiorach są operacje
sumy, przecięcia i różnicy. Sumą dwóch
zbiorów
i
jest zbiór oznaczony przez
w skład
którego wchodzą wszystkie elementy zbioru
, wszystkie elementy
zbioru
i żadne elementy spoza tych zbiorów
lub 
Podobnie definiujemy przecięcie zbiorów
i 
i 
Ćwiczenie 1.2
Dla następujących par zbiorów ustal zawieranie lub równość
-
"zbiór liczb naturalnych"
liczba nieparzysta, większa niż 2 dzieli
i drugi zbiór
gdzie
jest liczbą naturalną
,
-
liczba 2 dzieli
liczba 3 dzieli
i zbiór
liczba 6 dzieli
.
Rozwiązanie
- Każda liczba postaci
jest liczbą naturalną niepodzielną przez żadną liczbę nieparzystą większą niż 2, a więc
. Każda liczba naturalna, która nie dzieli się przez żadną liczbę nieparzystą posiada tylko jeden dzielnik pierwszy 2. W związku z tym każda z liczb w
występuje również w
. W związku z tym
.
- Każda liczba, która jest podzielna przez 6, dzieli się również przez 2, co dowodzi, że
. Zawieranie w drugą stronę nie zachodzi, ponieważ liczba
i
.
Dla dowolnego zbioru
zachodzi
i
. Zbiór, który otrzymujemy jako wynik operacji
jest zbiorem pustym. Na mocy definicji różnicy zbiorów elementami zbioru
są wyłącznie te elementy
, które nie należą do
. Takie elementy nie istnieją - żaden element ze zbioru
nie należy do
i żaden element spoza
nie należy do tego zbioru. Zbiór pusty jest oznaczany przez
. Odejmowanie zbiorów od samych siebie nie jest jedynym sposobem na otrzymanie zbioru pustego.
"zbiór liczb naturalnych"
"zbiór psów"
"zbiór wszystkich zwierząt" Zbiór po lewej stronie nierówności jest równy zbiorowi po prawej stronie nierówności. Każdy element zbioru po prawej stronie jest również elementem zbioru po lewej stronie nierówności i vice versa, dlatego że żaden z tych zbiorów nie posiada elementów.
Niestety, podejście zaproponowane przez Georga Cantora i uściślone przez Friedricha Frege posiada błędy. Jedną z pierwszych osób które zwróciły uwagę na niedociągnięcia tej teorii jest Bertrand Russell. Zgodnie z zasadami zaproponowanymi przez [Biografia_Cantor|Georga Cantora]] można zdefiniować dowolny zbiór. Zdefiniujmy, więc zbiór
Zbiór
składa się ze zbiorów, które nie są swoimi własnymi elementami. Paradoks zaproponowany przez Bertranda Russella polega na tym, że pytanie czy
jest swoim własnym elementem prowadzi do sprzeczności. Jeśli
to, zgodnie z definicją zbioru
otrzymujemy
, co jest sprzecznością z założeniem. Jeśli
, to
spełnia warunek na przynależność do
i w związku z tym
, co jest kolejną sprzecznością. Definicja zbioru zaproponowana przez Georga Cantora prowadzi do powstania logicznych paradoksów. Okazuje się, że pytanie: co jest zbiorem, jest trudniejsze niż wydawało się matematykom końca XIX wieku.
W dalszej części wykładu przedstawimy właściwe podejście do teorii
mnogości. Podejście to jest oparte o część logiki zwaną rachunkiem
predykatów. Podejście to zostało zaproponowane przez Ernsta Zermelo na początku XX wieku i ma na celu dostarczenie spójnej teorii zbiorów o mocy podobnej do naiwnej teorii, przy równoczesnym uniknięciu paradoksów. Aksjomatyczna teoria mocy definiuje bardzo dokładnie, które kolekcje obiektów są zbiorami. W szczególności paradoks zaproponowany przez Bertranda Russella nie pojawia się w aksjomatycznej teorii zbiorów, ponieważ zbiór zdefiniowany powyżej jako
w niej nie istnieje.
"Naiwna" indukcja
Zasada indukcji matematycznej jest o prawie trzysta lat starsza niż teoria mnogości. Pierwszy dowód indukcyjny pojawił się w pracy Francesco Maurolico w 1575 roku. W pracy tej autor wykazał, że suma
pierwszych liczb nieparzystych równa się
.
Aby zastosować zasadę indukcji matematycznej, należy wykazać dwa fakty:
- hipoteza jest prawdziwa dla
,
- jeśli hipoteza jest prawdziwa dla
, to jest również prawdziwa dla
.
Drugi z powyższych punktów musi być prawdą dla wszystkich
. Jeśli oba fakty są prawdą, to hipoteza jest prawdziwa dla wszystkich liczb naturalnych większych od 1. Rozumowanie, które stoi za tym wnioskiem wygląda następująco:
- hipoteza jest prawdziwa dla
na podstawie podstawy indukcji,
- hipoteza jest prawdziwa dla
, ponieważ jest prawdziwa dla 1 i po zastosowaniu kroku indukcyjnego również dla 2,
- hipoteza jest prawdziwa dla
; w poprzednim punkcie pokazaliśmy, że jest prawdziwa dla 2 i na podstawie kroku indukcyjnego jest również prawdziwa 3,
- i tak dalej.
Dowód indukcyjny przedstawiony przez Francesco Maurolico pokazuje, że suma pierwszych
liczb nieparzystych jest równa
.
- Jeśli
to pierwsza liczba nieparzysta 1 jest równa
.
- Jeśli hipoteza jest prawdą dla
, to znaczy że suma pierwszych
liczb nieparzystych równa się
. Bardziej formalnie

tak więc suma pierwszych
liczb nieparzystych
, przy użyciu założenia powyżej może być zapisana jako

Krok indukcyjny został dowiedziony.
Ćwiczenie 2.1
Wykaż, że suma pierwszych
liczb naturalnych jest równa
.
Rozwiązanie
Aby udowodnić wzór na sumę
pierwszych liczb naturalnych, posłużymy się indukcją.
- Dla
mamy
.
- Dla
- Zakładamy, że wzór jest prawdziwy dla
. W związku z tym do sumy
- Zakładamy, że wzór jest prawdziwy dla

- stosujemy założenie indukcyjne

- i po paru prostych przekształceniach otrzymujemy

- co dowodzi kroku indukcyjnego.
Na zasadzie indukcji matematycznej dowiedliśmy wzór na sumę
pierwszych liczb naturalnych.
Ćwiczenie 2.2
Wykaż, że suma kwadratów pierwszych
liczb
naturalnych jest równa
.
Rozwiązanie
Aby wykazać prawdziwość wzoru powyżej postępujemy jak w poprzednim zadaniu.
- Dla
mamy
co dowodzi podstawy indukcji.
- Dla
- Zakładamy że wzór jest prawdziwy dla
to jest, że
- Zakładamy że wzór jest prawdziwy dla

- Korzystając z tego faktu przekształcamy

- i dalej do
- co dowodzi kroku indukcyjnego.
Podobnie jak w poprzednim przykładzie zasada indukcji matematycznej gwarantuje, że wzór jest prawdziwy dla wszystkich liczb naturalnych.
Ćwiczenie 2.3
Wykaż, że dla
zachodzi
.
Rozwiązanie
Jak poprzednio stosujemy zasadę indukcji matematycznej.
- Dla
mamy
jest podzielne przez 4.
- Dla
- Zakładamy, że podzielność zachodzi dla
. Pokażemy że
jest podzielne przez 4. Przekształcamy
- Zakładamy, że podzielność zachodzi dla

- wprowadzamy sztuczny czynnik

- Zarówno
(na mocy założenia indukcyjnego) jak i 8 są podzielne przez 4, a więc ich różnica również. W ten sposób udowodniliśmy krok indukcyjny.
Często bardzo niepraktyczne jest używanie indukcji w jej podstawowej formie. Używa się wtedy indukcji, która w pierwszym kroku nie zaczyna się od
, ale
,
lub dowolnej innej liczby naturalnej. W takim przypadku drugi krok indukcyjny nie musi działać dla wszystkich
, a wystarczy, by działał dla
większych lub równych od liczby, którą wybraliśmy w pierwszym kroku. Końcowy dowód indukcyjny pokaże, że dana hipoteza nie jest prawdziwa dla wszystkich liczb naturalnych, a jedynie dla liczb większych od tej wybranej na pierwszy krok indukcyjny.
Jako przykład pokażemy, że
. Po pierwsze nierówność ta nie
zachodzi dla
, więc nie można rozpocząć kroku indukcyjnego
od
. Indukcja będzie wyglądać następująco:
- Hipoteza jest prawdą dla
, ponieważ
.
- Jeśli hipoteza jest prawdą dla
i jeśli
to

- gdzie pierwsza nierówność pochodzi z założenia indukcyjnego, a druga z faktu, że dowodzimy krok indukcyjny dla liczb większych niż 4.
Ćwiczenie 2.4
W tym ćwiczeniu dowodzimy wariant nierówności Bernoulliego. Dla dowolnego
takiego, że
i
i dla dowolnego
zachodzi
.
Rozwiązanie
- Nierówność ostra nie jest prawdą dla
, ani dla
. Krok indukcyjny zaczniemy od 2. Wtedy
, gdzie ostatnia nierówność bierze się z faktu, że
.
- Nierówność ostra nie jest prawdą dla
- Zakładamy teraz, że nierówność jest prawdziwa dla
, czyli że dla dowolnego
takiego, że
mamy
- Zakładamy teraz, że nierówność jest prawdziwa dla

- Przekształcając nierówność dla
otrzymujemy
- gdzie otrzymujemy ostrą nierówność dzięki założeniu indukcyjnemu i faktowi, że
. W ten sposób krok indukcyjny został udowodniony.
Ćwiczenie 2.5
Liczby Fibonacciego zdefiniowane są następująco:
oraz
dla 
Udowodnij, że dla dowolnego
liczby
i
są względnie pierwsze.
Rozwiązanie
Dowód przez indukcję matematyczną.
- Twierdzenie jest prawdą dla
, ponieważ
i
są względnie pierwsze.
- Twierdzenie jest prawdą dla
- Zakładamy, że twierdzenie jest prawdą dla
. Rozpatrzmy wspólny dzielnik liczb
i
i oznaczmy go przez
. Jeśli
dzieli
i równocześnie
, to
. Korzystając z definicji liczb Fibbonaciego, otrzymujemy
. W związku z czym
jest wspólnym dzielnikiem liczb
i
, więc na mocy założenia indukcyjnego mówiącego, że liczby te są względnie pierwsze, jest równy 1. Pokazaliśmy, że każdy wspólny dzielnik
i
jest równy 1, a więc liczby te są względnie pierwsze. Krok indukcyjny został pokazany.
- Zakładamy, że twierdzenie jest prawdą dla
Kolejnym uogólnieniem zasady indukcji matematycznej jest indukcja,
w której w drugim kroku indukcyjnym zakładamy, że hipoteza jest
prawdą dla wszystkich liczb mniejszych niż
i dowodzimy, że jest również prawdziwa dla
.
Jako przykład udowodnimy, że każda liczba naturalna większa niż 2 jest produktem jednej, lub więcej liczb pierwszych.
- Hipoteza jest prawdą dla
, ponieważ 2 jest liczbą pierwszą.
- Zakładamy, że hipoteza jest prawdziwa dla liczb od 2 do
. Weźmy liczbę
, jeśli
jest liczbą pierwszą, to hipoteza jest udowodniona. Jeśli
nie jest liczbą pierwszą, to
, gdzie
. Założenie indukcyjne gwarantuje, że
i 
- gdzie
są liczbami pierwszymi. W związku z tym

- i krok indukcyjny jest udowodniony.
Ćwiczenie 2.6
Udowodnij, że każda liczba naturalna większa niż 1 może być przedstawiona jako suma liczb Fibonacciego tak, że żadna liczba nie występuje w tej sumie więcej niż raz.
Rozwiązanie
Przedstawimy dowód przez indukcję.
- Dla
mamy
.
- Dla
- Zakładamy, że każda liczba mniejsza lub równa
może być przedstawiona w sposób opisany powyżej. Jeśli liczba
jest liczbą Fibonacciego, to krok indukcyjny jest już dowiedziony, jeśli nie, to znajdujemy największą liczbę Fibonacciego mniejszą od
- oznaczmy tę liczbę
. Liczba
jest mniejsza niż
więc, na mocy założenia indukcyjnego, posiada reprezentację jako suma liczb Fibonacciego
- Zakładamy, że każda liczba mniejsza lub równa

- tak, że każda z liczb w tej reprezentacji występuje co najwyżej raz. Oczywiście

- i pozostaje wykazać, że
nie występuje pośród liczb
. Skoro
było największą liczbą Fibonacciego mniejszą niż
to
, a więc
. W związku z tym liczby
są silnie mniejsze niż
i żadna z nich nie może być równa
. W ten sposób krok indukcyjny został dowiedziony.
Ćwiczenie 2.7
Znajdź błąd w poniższym dowodzie indukcyjnym. Dowodzimy indukcyjnie twierdzenia, że wszystkie liczby są parzyste.
- Twierdzenie jest prawdą dla
ponieważ 0 jest liczbą parzystą.
- Zakładamy, że twierdzenie jest prawdą dla wszystkich liczb mniejszych lub równych
. Liczba
jest niewątpliwie sumą dwóch liczb silnie mniejszych od siebie
. Liczby
i
, na podstawie założenia indukcyjnego, są parzyste, zatem ich suma równa
jest parzysta. Krok indukcyjny został dowiedziony.
Na zasadzie indukcji matematycznej wszystkie liczby są parzyste.
Rozwiązanie
Dowód indukcyjny jest niepoprawny. Krok indukcyjny nie działa dla wszystkich
większych lub równych od 0 - które jest podstawą indukcji. Jeśli
, to
i nie jesteśmy w stanie rozbić liczby 1 na sumę dwóch liczb istotnie mniejszych od niej samej.
Ćwiczenie 2.8
W trójwymiarowej przestrzeni znajduje się
punktów. Ilość
punktów w rzutowaniu na płaszczyznę
oznaczamy przez
. Podobnie ilość punktów w rzutowaniu na
przez
i ilość punktów w rzutowaniu na
przez
. Wykaż, że dla dowolnego rozkładu punktów w przestrzeni
zachodzi nierówność
Podpowiedź 1
<flash>file=Logika-2.2.swf|width=250|height=250</flash>
Użyj nierówności pomiędzy średnią geometryczną a średnią arytmetyczną
Podpowiedź 2
Podziel punkty na dwie grupy płaszczyzną równoległą do którejś z płaszczyzn
,
lub
.
Rozwiązanie
Dowiedziemy nierówność przy użyciu indukcji.
- Jeśli
to
i nierówność jest prawdziwa.
- Jeśli
- Zakładamy, że nierówność jest prawdziwa dla wszystkich liczb naturalnych (dla dowolnego układu punktów) mniejszych niż
. Rozpoczynamy z dowolnym układem
punktów w przestrzeni. Ponieważ
wiemy, że istnieje płaszczyzna równoległa do którejś z płaszczyzn
,
lub
i dzieląca
punktów na dwie niepuste części posiadające odpowiednio
i
punktów. Ponieważ nasz układ jest bardzo symetryczny możemy założyć, że nasza płaszczyzna jest równoległa do płaszczyzny
. Stosując założenie indukcyjne do każdej z części otrzymujemy
- Zakładamy, że nierówność jest prawdziwa dla wszystkich liczb naturalnych (dla dowolnego układu punktów) mniejszych niż
- oraz
- Co więcej, pomiędzy projekcjami zachodzą następujące zależności
oraz
- Dla płaszczyzny
nie posiadamy podziału na część punktów należących do
i
i możemy jedynie wnioskować, że
oraz
- Zaczynamy przekształcenia mające udowodnić pożądaną nierówność

- używając założenia indukcyjnego i nierówności pomiędzy projekcjami na płaszczyznę
. Kontynuujemy używając nierówności pomiędzy średnią algebraiczną i geometryczną

- W ostatnim kroku wystarczy wykorzystać zależności pomiędzy projekcjami na pozostałe dwie współrzędne i

- Krok indukcyjny został dowiedziony.
Na podstawie zasady indukcji matematycznej twierdzenie jest prawdziwe.
Zasada indukcji matematycznej jest bardzo potężnym narzędziem. Intuicyjnie wydaje się jasne, że dowody przeprowadzone przy jej pomocy są poprawne. Niemniej jednak, żeby uzasadnić poprawność samej zasady, należy sięgnąć do teorii mnogości i definicji zbioru liczb naturalnych. Wiemy już, że "naiwna teoria mnogości" nie daje nam poprawnych zbiorów, na których można oprzeć ścisłe rozumowanie. W dalszej części wykładu wyprowadzimy zasadę indukcji matematycznej w oparciu o aksjomaty i aksjomatycznie zdefiniowany zbiór liczb naturalnych. Takie podejście gwarantuje nam poprawność rozumowania -- podejście naiwne zapewnia intuicje niezbędne do budowania poprawnych teorii.
"Naiwne" dowody niewprost
Częstą metodą dowodzenia twierdzeń matematycznych jest dowodzenie niewprost. Dowód niewprost polega na założeniu zaprzeczenia twierdzenia, które chcemy udowodnić i doprowadzeniu do sprzeczności. Wykazujemy, że jeśli twierdzenie nasze jest nieprawdziwe, jesteśmy w stanie udowodnić jakąś tezę, która jest w sposób oczywisty fałszywa.Jednym z najbardziej znanych dowodów niewprost jest dowód istnienia nieskończenie wielu liczb pierwszych. Dowód ten został zaproponowany przez Euklidesa z Aleksandrii, a my prezentujemy go w wersji podanej przez Ernsta Kummera.
Twierdzenie 3.1
Istnieje nieskończenie wiele liczb pierwszych.
Dowód
Załóżmy, że istnieje jedynie skończenie wiele liczb pierwszych
. Zdefiniujmy liczbę

i rozważmy
. Liczba
posiada dzielnik pierwszy, a ponieważ jedynymi pierwszymi liczbami są liczby
, wnioskujemy, że
dzieli
dla pewnego
. Liczba
dzieli również
, a więc
dzieli
co jest sprzecznością.
Ćwiczenie 3.1
Wykaż, że nie istnieje największa liczba naturalna.
Rozwiązanie
Załóżmy, niewprost, że istnieje największa liczba naturalna i oznaczmy ją przez
. Niewątpliwie
jest liczbą naturalną większą od
, co jest sprzecznością z naszym założeniem.
Ćwiczenie 3.2
Wykaż, że
jest liczbą niewymierną.
Rozwiązanie
Załóżmy, niewprost, że
jest liczbą wymierną, czyli, że istnieją dwie naturalne, względnie pierwsze liczby
i
takie, że
. Przekształcając ostatnie wyrażenie otrzymujemy
. Skoro 2 dzieli lewą stronę równości, dzieli też i prawą, a ponieważ dwa jest liczbą pierwszą, wnioskujemy, że 2 dzieli
. Jeśli 2 dzieli
, to 4 dzieli
i na podstawie równości 4 dzieli
. Wnioskujemy stąd, że 2 dzieli
i, na podstawie pierwszości liczby 2, że 2 dzieli l. Udowodniliśmy, że 2 dzieli zarówno
jak i
, co jest sprzecznością z założeniem, że liczby te są względnie pierwsze.
Ścisłe uzasadnienie poprawności dowodów niewprost leży na gruncie logiki, której poświęcony jest następny wykład.


